Kiedy dostałam propozycję wyjazdu do Londynu oraz Brighton po prostu nie mogłam powiedzieć “nie”. Morze to mój żywioł, mogę godzinami gapić się w fale uderzające brzeg plaży, obserwować pływy, słuchać grzechotu kamieni przewalających się w rytmie morza.

Nie mogłam również odmówić, kiedy o sesję fotograficzna poprosiła mnie inna fotografka. Kto był w takiej sytuacji wie o czym mówię:) Pomimo tego, że poprzeczka została wysoko ustawiona, podjęłam to wyzwanie. Cieszy mnie bardzo, że udało mi się złapać kilka niezłych kadrów, uchwycić charakter Tary, pokazać jak wiele miewa twarzy. Cieszy mnie bardzo, że ten dzien był niezwykły dla całej naszej trójki.

Dziękuję <3