Za każdym razem, kiedy jestem poproszona, aby sfotografować rodzinę, do której właśnie zawitało nowe życie jestem niesamowicie wzruszona. Delikatność nowego życia, subtelność dotyku, moc, która pojawia się w Was jako rodzicach – to wszystko jest dla mnie niezwykle ważne i powoduje, że mięknę a na mojej twarzy pojawia się ten lekko głupawy uśmiech z otawrtymi ustami:).

Ta rodzina wzruszyła mnie jeszcze bardziej, ponieważ na sesji pojawili się dziadkowie. Ja już wiem jak to jest być mamą. Ale bycie babcią jeszcze daleko przede mną. Mogę sobie jedynie wyobrazić to uczucie, kiedy widzimy siebie jako koralik nanizany na tą wstążkę, którą nazywamy życiem.