Michałek, Adaś , Aurelia i Dominik – ludzie od których ciepło wręcz promieniuje, a których mogłam fotografować całkiem niedawno. Zdecydowałam się tym razem na większy luz podczas fotografowania, było mniej pozowania a więcej “bycia”. Dzięki temu udało mi się, mam nadzieję, uchwycić ich niezwykły spokój oraz głęboką miłość, którą się darzą.

Jednocześnie chciałam przypomnieć, sesje noworodkowe najlepiej wykonać w dwóch pierwszych tygodniach życia, kiedy jeszcze maluchy śpią głęboko i sesja przebiega dla nich wręcz niezauważona. Jeśli myślisz o takiej sesji weź to pod uwagę i skontaktuj się ze mną jeszcze w ciąży, wtedy zarezerwuję swój czas dla Ciebie i Twoich bliskich. Mam nadzieję do zobaczenia:)