Ania i jej najbliższa rodzina wybrali się ze mną na spacer do pobliskiego parku. Były wygłupy, śmiech i capoeira. Była bliskość, miłość i zrozumienie. A teraz mają również ten czas zatrzymany na zdjęciach. Głęboko wierzę w to, że za parę lat tych parę kadrów i wspomnienie naszego spaceru będzie dla nich wszystkich bezcenne.
Sesja lifestylowa, taka jak ta, to doskonałe rozwiązanie dla tych z Was, którzy nie czują się zbyt komfortowo przed aparatem, ponieważ to zawsze odrobina pozowania i dużo zabawy. A zdjęcia swojej rodziny razem warto mieć.